Tajemnice Świata początek

Były felietony Refleksy Czasu. Miały Czytelników, zawsze niezwykle sympatycznych, inteligentnych i wiernych. Miały swój czas, czas koronawirusa. Być może pozwalały na poprawę nastrojów. Starałem się, by były dalekie od jedynie słusznych tematów, wypełniających media.
Poza internetem miałem też przyjemność wygłoszania kilkuset wykładów dla Uniwersytetów Trzeciego Wieku. To przesympatyczny „elektorat”. Nieskażony obowiązującym powszechnie brakiem głodu wiedzy i merkantylizmem. Ale to wszystko było.
Teraz postanowiłem zrobić coś sobie. Tak, jak śpiewał Andrzej Poniedzielski:
Patrzę sobie, myślę sobie
O zdziwiony takim swoim dziś obliczem
Myślę sobie, to jak ja już sobie myślę
To ja zrobię coś dla siebie
Sobie zrobię…

Postanowiłem napisać książkę. Ale nie taką, jak pisałem wcześniej, tylko taką dla młodych i… później młodych. Ci, co są w środku pracują bowiem ciężko i nie mają czasu na dyrdymały.
Będzie to więc książka (połowa jej brudnopisu już nawet jest), miła, łatwa i przyjemna. Dla tych co są przed pracą i po pracy.
Tajemnice Świata. Taki jest tytuł. Objętość ma być około 300 stron. Wydawniczo wzoruję się na cudownej, pierwszej książce Sir Gombricha Historia Świata. To tekst bez obrazków, z niewielką liczbą grafik. Do czytania i tylko trochę do ogladania. Jest to krótka historia informacji, zwykle tajnych, choć też i jawnych. Od homo sapiens do informatyki kwantowej.

IlustracjaGot

Na koniec muszę wspomnieć i podziękować za niezwykłą niespodziankę, jaką sprawiono mi na zakończenie ostatniego wykładu w Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Było to w UTW „Trzecia Młodość” Stowarzyszenia Nowoczesna i Innowacyjna Edukacja w Płocku. Ku mojemu zaskoczeniu odczytano mi list pożegnalny, wręczono bukiet kwiatów (chyba jedyny jaki w ogóle otrzymałem w życiu) i butelkę wina. Dziekuję!

UTW-Tajemnice